Wystawa „Szukając Raju”
Wystawa fotografii Julity Chudko „Szukając Raju” - wernisaż w piątek 8 maja
w Centrum Olimpijskim w Warszawie, ul. Wybrzeże Gdyńskie 4. Wystawę można
oglądać w dniach 8-30 maja br. Jest ona imprezą towarzyszącą XXII
Przeglądowi Filmów Alpinistycznych im. Wandy Rutkiewicz.
Prace na wystawę wykonaliśmy w formie wydruków na papierze fotograficznym,
naklejonych na sztywne plansze w formacie 100x70 cm.
Julita Chudko o swoich pracach:
„Na wystawie próbuję ukazać czym dla mnie są góry, czego w nich szukam i jak tego szukam. Góry są dla mnie miejscem niezwykłym bez którego nie potrafię egzystować. Od nich zaczęła się moja przygoda z fotografią i stanowią one moją nieustającą inspirację. Moje patrzenie na góry i bycie w nich zmienia się. I szukam w nich różnych rzeczy, których nie znajduję na dole. Czasem szukam ciszy, niemyślenia, samotności a czasem przygody, adrenaliny i bycia z drugim człowiekiem. Góry zmuszają mnie do przemyśleń nad sensem istnienia, wartością życia, istotą szczęścia. W nich szukam Boga, szukam siebie i drugiego człowieka, szukam odpowiedzi na odwieczne pytania. A odnajduję je zazwyczaj wtedy gdy rzucam górom wyzwanie. One uczą mnie pokory i szacunku. Są miejscem przekornym bo gdy szukam w nich mojego Raju to czasem znajduję piekło, z którego chcę uciec i które mnie przeraża. Są dla mnie miejscem mistycznym i świętym, w którym zdarzają się rzeczy niezwykłe bo zdarza się, że stąpając po ziemi dotykam czasem nieba... I myślę, że każdy z nas ma w sobie taką pierwotną potrzebę Raju i ja znajduję go w górach, chociaż czasem potrafią być piekłem.”
„Na wystawie próbuję ukazać czym dla mnie są góry, czego w nich szukam i jak tego szukam. Góry są dla mnie miejscem niezwykłym bez którego nie potrafię egzystować. Od nich zaczęła się moja przygoda z fotografią i stanowią one moją nieustającą inspirację. Moje patrzenie na góry i bycie w nich zmienia się. I szukam w nich różnych rzeczy, których nie znajduję na dole. Czasem szukam ciszy, niemyślenia, samotności a czasem przygody, adrenaliny i bycia z drugim człowiekiem. Góry zmuszają mnie do przemyśleń nad sensem istnienia, wartością życia, istotą szczęścia. W nich szukam Boga, szukam siebie i drugiego człowieka, szukam odpowiedzi na odwieczne pytania. A odnajduję je zazwyczaj wtedy gdy rzucam górom wyzwanie. One uczą mnie pokory i szacunku. Są miejscem przekornym bo gdy szukam w nich mojego Raju to czasem znajduję piekło, z którego chcę uciec i które mnie przeraża. Są dla mnie miejscem mistycznym i świętym, w którym zdarzają się rzeczy niezwykłe bo zdarza się, że stąpając po ziemi dotykam czasem nieba... I myślę, że każdy z nas ma w sobie taką pierwotną potrzebę Raju i ja znajduję go w górach, chociaż czasem potrafią być piekłem.”